poniedziałek, 19 listopada 2012

DevDay 2012 w Krakowie

W piątek, 5 października 2012 miałem szczęście uczestniczyć w wydarzeniu o nazwie DevDay 2012 (http://www.devday.pl/) Organizatorami konferencji byli Rafał Legiędź i Michał Śliwoń z zespołem (http://www.devday.pl/About/Team). Za całą imprezę zapłaciła firma ABB, która nie narzucała się uczestnikom. Mogliśmy wysłuchać sześciu sesji:
  • Scott Hanselman – It’s not what you read, it’s what you ignore Najbardziej oczekiwana sesja tego dnia. Hanselman przedstawił swoją popisową sesję o tym jak być bardziej produktywnym. Prezentacja do obejrzenia tutaj: http://www.hanselman.com/blog/ItsNotWhatYouReadItsWhatYouIgnoreVideoOfScottHanselmansPersonalProductivityTips.aspx Najbardziej podobał mi się styl prowadzenia prezentacji. A z dobrych rad: - nie odpowiadaj na maile przed południem, bo dostaniesz odpowiedzi i najlepszy czas dnia stracisz na pisanie maili - wyłącz to co Cię rozprasza - pocztę, komunikatory, facebooka - nie zabieraj się za kilka rzeczy na raz - sortuj informacje wg ważności i te mało ważne odrzucaj - planuj swoją pracę - jeżeli pozwoliłeś sobie na pracę w nadgodzinach lub w weekendy, wiedz, że odtąd będzie to oczekiwane zachowanie
  • Mark Rendle – Hidden Complexity: Inside Simple.Data and Simple.Web Mark mówił o dynamicznym typowaniu w C#. Właśnie typy dynamiczne w C# 4.0 pozwoliły mu zbudować Simple.Data - bibliotekę , która ma być czymś pośrednim pomiędzy ORM, a ADO.NET
  • Sebastian Lambla – HTTP Chaching 101 Prezentacja o cache'owaniu danych po stronie klienta i po stronie serwera. Oglądaliśmy zapytania http i odpowiedzi serwera
  • Rob Ashton – Javascript sucks and it doesn’t matter Rob Ashton mówił najpierw o paradoksach javascript, potem przekonywał, że powinniśmy ten język polubić bo staje się najpopularniejszym. Po raz pierwszy od czasu studiów widziałem vi w użyciu
  • Martin Mazur – Why you should talk to strangers Druga sesja "ogólnorozwojowa". Prelegent namawiał do próbowania języków programowania, które są dla nas obce. Opowiadał o swoich poczynaniach z Ruby, Eiffel, Haskell
  • Antek Piechnik – Shipping code Na tej prezentacji otwierałem oczy ze zdumienia. Prelegent mówił o technice Programming motherfucker W jego firmie (FutureSimple) robią system CRM dla amerykańskiego klienta. Przyjęli metodykę, w której wersja produkcyjna jest wystawiana nawet klika razy dziennie. Klient jest zadowolony. Zespół zmotywowany.
  • Greg Young – How to get productive in a project in 24h Mówił o dobrych i złych praktykach programistycznych. Pokazywał jak posługuje się NDepend do znajdowania potencjalnych problemów w kodzie aplikacji. Radził by maksymalnie redukować powiązania pomiędzy klasami. Skomplikowane zależności to duże kłopoty podczas poprawiania błędów i w testowaniu.
DevDay jest inny niż np. MTS - nie było marketingu, sesji sponsora, konkursów - można było porozmawiać z prelegentami w czasie przerw, a także na imprezie po (za piwo każdy płacił sam) - można było spotkać (i pogadać ) znanych blogerów: Jakuba Gutkowskiego, Tobiasza Koprowskiego, Pawła Łukasika Ludzie przyjechali z całej Polski, niektórzy nawet z Londynu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz